Monthly Archives: May 2009

Odchamiona łaciata:)

Kosmetyczka odhaczona. Okazało się, że dojazd do niej mam prawie idealny. Bezpośredni autobus odjeżdżający spod mojego mieszkania i podjeżdżający pod jej dom. Ale całkiem idealnie jest jak nie ma korków.
Niestety modelki ze mnie nie zrobiła, a wręcz przeciwnie wyglądałam jak łaciata krowa, tyle że z czerwonymi plackami na twarzy. Efekt oczyszczania. Ale sama się tam pchałam i co najlepsze zamierzam iść jeszcze raz, tym razem na upiększająco-odżywiająco-rozświetlająco-odmładzający peeling jakiś tam :-)

Z serii nie znoszę pracy:)

To tak ogólnie nie lubię pracować, chyba głównie dlatego, że rano trzeba wstawać. Ale tak z drugiej strony uwielbiam tą prace :-) Nie dość, że się spóźniłam pare minut, to potem jeszcze chwila na pogaduchy, dalej czas na kawe i jeszcze krótkiego wpisa na bloga można dodać :-)
A za oknem piękna pogoda, ciepło, słońce świeci (przynajmniej chwilowo), wyspałam się i na razie mam nawet dobry humor. Oj ostatnio rzadko się coś takiego zdarza.
No i wzięłam przykład z JJ i postanowiłam, jak to ona nazwała:), odchamić się ;-)
Wreszcie znalazłam tu kosmetyczkę, do której mam nawet przyjazny dojazd. Dzisiaj idę wypróbować. Mam nadzieję, że będę po tym wyglądać jak super hiper modelka z plakatu :-)

Grecja, Kallithea – wizyta u cioci

Grecji nie pozwiedzałam. Ale to było do przewidzenia bo jechałam z zamiarem zobaczenia się z ciocią i kuzynem. I tak było lepiej niż przewidywałam, bo obawiałam się, że będziemy się tam nudzić. Ciocia mieszka na, że tak powiem, zadupiu :-) Tym bardziej mnie dziwi, że ich interes w postaci restauracji dobrze prosperuje. No ale w pobliżu są jakieś podobno sławne w Grecji jaskinie i ludzie wpadaja do nich przy okazji. W każdym razie tych okazji jest sporo:) Do tego dochodzą imprezy okolicznościowe. W sumie mogą tam obsłużyć około 1000 osób. Dla mnie nie do pomyślenia jak można jednocześnie przyjać tyle osób. Może kiedyś załapie się na jakieś wesele…podobno mają przepyszne torty :D
No ale dość tej reklamy:)
Co do kuzyna to mieszka w Salonikach. Myślałam że zwiedzimy miasto, ale nie zabawiliśmy tam prawie w ogóle. Co może i dobrze, bo mamy okazje pojechać tam jeszcze raz…w tym roku :-)
Ogólnie pisząc, to musiałam odpocząć po tym weekendzie. Kuzyn prowadzi bardzo rozrywkowe i nocne życie. I nie było wyjścia…trzeba było mu towarzyszyć:)

Jak dla mnie, Grecja to prawie idealny kraj… Jakieś 2 godz jazdy samochodem nad morze, około 40 min i jestem w górach. W dodatku jest często słońce. Jedno duże ale to ich dziwny język. Gdyby nie to, to już bym się pakowała :-)

_dsc5217
Gdzieś nad morzem

_dsc5222
Obiadek nad morzem…mniam mniam:-)

_dsc7046
Wioska gdzie mieszka moja ciocia

_dsc7336
Restauracja MENOIKIO

_dsc7233
Restauracja MENOIKIO

_dsc7196
Restauracja MENOIKIO – jedna z sal

_dsc7204
Widok z tarasu restauracji

_dsc7421
Wypad w góry

_dsc7180
Nieznajomy spotkany na drodze:)

_dsc7417
Grecki totolotek

_dsc5258
Kochany i przemiły piesek cioci:)

_dsc7373
I na koniec najnowsza zabawka kuzyna:)

Cała i prawie zdrowa

Wycieczka do Alton Towers zaliczona do udanych. Nawet mimo tego, że tam jechaliśmy chyba z 4 godziny, a wracaliśmy niecałe 2. Okazało się, że w jedną stronę mamy z 3 przesiadki, w tym godzinę autobusem bo jakieś roboty były i pociąg nie jeździł na pewnym odcinku trasy. W dodatku pogoda nam niezbyt dopisała; zimno, pochmurno, cała przemarzłam. Teraz to się na mnie odbija. Ale i tak dobrze że nie padało.
Muszę przyznać, że zadziwiłam sama siebie. Nie przypuszczałam, że wejde na niektóre atrakcje. Ale nie wiem czy weszłabym tam drugi raz, wiedząc co mnie czeka :-)
Byłam m.in. na: (nie wrzucam już tutaj filmów, podam tylko linka)
Submission – to poszło na pierwszy ogień
Oblivion
Rita
Air – w zwolnionym tempie, ale fajnie jest pokazane; tutaj mi sie chyba najbardziej podobało
Spinball Whizzer
The Flume – to też było fajne, zwłaszcza jak w tunelu, w którym nic nie było widać nagle się w dół spadało.

Nie spodziewałam się że ten park jest tak wielki. Jeden dzień to za mało żeby wszystko zobaczyć. Latem chyba wybierzemy się tam jeszcze raz.
A wieczorem może dorzuce jakieś zdjęcia