Monthly Archives: January 2007

Przeprowadzka…kolejna … i nie ostatnia…

Sorki JJ że ukradłam Ci temat wpisu. Ale ja też nie znoszę przeprowadzek. Niedawno wyprowadzaliśmy się z wynajmowanego mieszkania. Mała kawalerka a tyle gratów się tam zmieściło. Co najgorsze…większość była moich. No ale jakoś zwiozłam to do domu. Jednak najbardziej mnie martwi, jak ja ten swój cały dobytek zmieszczę do jednej torby. Przecież czeka mnie jeszcze jedna przeprowadzka. Jak mam wybrać te najpotrzebniejsze 15kg??? Jak patrze na to wszystko, to każda rzecz mi się przyda. Wstępną selekcję już robię i się przerażam…będę musiała kilka razy zweryfikować swoją torbę. No i muszę zostawić misia.

Ponglish

Mój wyjazd zbliża się już wielkimi krokami – zostały tylko dwa tygodnie. Z tego względu zaczynam coraz bardziej panikować. Nie lubię tak zmieniać otoczenia i wyjeżdżać w nieznane…no ale lepszego wyjścia nie widzę. Żeby to nieznane stało się bardziej znane, przeglądam różne stronki internetowe. Dzisiaj trafiłam na artykuł zatytułowany "Brejkanie, czyli ponglish". W skrócie jest on o Polakach mieszkających na Wyspach Brytyjskich, którzy nie mówią już po polsku. Wszystko byłoby OK, ale…oni nie mówią też po angielsku. Stworzyli sobie własny "język"… pol-ang-slang, czyli ponglish.

A oto kilka zwrotów z "ponglish":

  • Now it’s railway for me. (Teraz kolej na mnie).
  • Poland is a village killed by desks. (Polska jest wioską zabitą dechami).
  • I will animal to you. (Zwierzę wam się).
  • You must step on my hand! (Musicie pójść mi na rękę!)
  • We must stop to divorce the facts and break down the first icecreams! (Musimy przestać rozwodzić się nad faktami i przełamać pierwsze lody!)
  • Without corpse! (Bez zwłoki!)
  • I tower you will after-can us… (Wierzę, że mi pomożecie).
  • Thank you from the mountain. (Dziękuję z góry).
  • Room with you! (Pokój z wami!)

Źródło: http://www.polishexpress.co.uk/artykul.aspx?id=354

Problemy techniczne:(

Uwaga…blog chwilowo źle działa jeśli otwierany jest za pomocą Internet Explorera. Wszystko jest OK używając Firefoxa. Co do innych przeglądarek to nie wiem, ale jak są jakieś błędy to chętnie się o nich dowiem

Deja Vu

W wyniku eksplozji na promie w Nowym Orleanie ginie kilkaset osób. Jak się później okazuje, nie był to wypadek, lecz sprytnie zaplanowany zamach terrorystyczny. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi agent federalny ATF  – Doug Carlin (Denzel Washington). Pracując wraz z grupa dość dziwacznych naukowców bohater ma dostęp do urządzenia, dzięki któremu może obserwować dowolne miejsce w mieście – tyle tylko, że dokładnie 4,5 dnia wcześniej. Z pomocą tego wynalazku agent Carlin zrobi wszystko, by zapobiec zbrodniczemu atakowi, a przy okazji uratować piękną kobietę.

A teraz trochę ode mnie…hmmm…pierwsze wrażenie to takie, jakbym oglądała Matrixa – czyli niezbyt wiedziałam, o co w tym chodzi. Ale potem wszystko stało się jasne. Film jak dla mnie był fajny, nie żałuje że wydałam kasę na bilet do kina. No…może nie ja ją wydałam…ale i tak nie załuję

Zmiany

No i nadszedł wreszcie 2007 rok. Mam nadzieję, że znacznie lepszy od 2006 (chociaż narzekać nie powinnam). Ale analizując jednocześnie swój horoskop i kilka ostatnich snów, to jestem przekonana, że coś się jednak zmieni na lepsze. Na razie zmieniłam wygląd bloga na bardziej optymistyczny. I czekam na kolejne zmiany…