100 tysięcy dolarów za tuńczyka

Dwaj właściciele barów sushi zapłacili na aukcji w Tokio 9,63 mln jenów (ponad 100 tys. dolarów) za błękitnopłetwego tuńczyka, złowionego na japońskich wodach… Zapewne był taki drogi bo jeszcze się świecił :-)

Miało być więcej ciekawostek ale już mi się szukać nie chce :-P

A dzisiaj o tuńczyku bo właśnie kawałek jednego wyłowiłam z zamrażarki. Nie przepadam za tymi rybami (niestety nie smakują jak łosoś), ale przecież się nie zmarnuje. Wujek google mi pomógł i znalazłam przepis na makaron z tuńczykiem w sosie pomidorowym. Szybko się robi, w sam raz na lunch. I o dziwo całkiem dobre – smakuje jak kurczak umoczony w rybie :-) Mam tylko nadzieję, że nie przyswoił sobie za dużo rtęci (tak to jest jak człowiek szpera w necie – potem tylko się bać…)

A z mojego sorbetu wyszły lody. Teraz już wiem, czemu się wódki powinno do niego dodawać. No nic, może następnym razem.

Komentarze

Dodaj komentarz