Tags:

Pyszny pikantny plus

mieszkania tutaj – pyszne KFC :-)
Jakoś w Londynie nie mieliśmy szczęścia do dobrego kurczaka. W sumie to po drugim razie się zniechęciłam. Dzisiaj zaryzykowaliśmy i muszę przyznać, że porównywalne do polskiego. W dodatku 5 min samochodem i zero kolejek. Jedno co mi się nie podoba, to liczba kalorii obok każdego zestawu – co za idiotyzm :-)

Mam też plusa dojeżdżania… prawie bieg (z przeszkodami) z pociągu na metro, z metra do pracy i pokonywanie dużej ilości schodów (też tych w górę). A ja myślałam, że mniej ruchu będę miała :-)

A wczoraj śmigałam samochodem; wkurzałam kierowców swoją wolną jazdą, usłyszałam, że za wcześnie hamuje gdy zbliżam się do ronda, no i ogólnie zwalczam (choć z oporem) stare (podobno złe) przyzwyczajenia jazdy samochodem. Czuje się jak w czasie nauki jazdy, tylko że instruktor bardziej zestresowany :-P

Tags:

wtopa mieszkaniowa

Trochę już za późno na życzenia świąteczne, ale nowy rok cały przed nami więc życzę Wam radosnego, szczęśliwego roku 2012!!!

Długo mnie znowu nie było, ale najpierw przeprowadzka, potem urlop w Polsce, do tego dochodzi lenistwo i już mam wytłumaczenie. Teoretycznie temat na wpis jest, ale zastanawiam się, czy się przyznawać czy lepiej przemilczeć własną głupotę. Bo to że człowiek uczy się na własnych błędach to podchodzi pod głupotę? Albo to, że zanim się gdzieś wyniesieś, to raczej powinno się sprawdzić jakie są dojazdy do miejsca pracy.
Tak właśnie wtopiliśmy z naszym nowym mieszkaniem poza Londynem. Dom i okolica super, ale w tygodniu nie ma kiedy się nim cieszyć. Przeliczyliśmy się z dojazdami. 1.5h w jedną stronę. W dodatku nigdy bym nie przypuszczała, że aż tyle osób dojeżdża do Londynu. Przypomniały mi się czasy dojazdów na studia, jak się trzeba było bić o miejsce w pociągu :-)
Rano jeszcze jest znośnie, ale najgorzej boli powrót, jak się dojeżdża do domu o 19:30
Grozi coś za złamanie kontraktu na czas określony? :-)

Przed nami w sumie pierwszy weekend tutaj. Musimy skoczyć posprzątać stare mieszkanie, ale mam nadzieję, że skorzystam choć trochę z mieszkania poza centrum. Oby tylko nie padało, bo to nam optymizmu nie doda :-)

Tags:

bez tematu

Chciałabym być niedźwiedziem, żeby móc przespać zime. W weekend było ciepło – krótki rękaw, lekka kurtka. A dzisiaj już zakładałam cieplejszy płaszcz. Nie lubię zimna.

Do tego w pracy zapierdziel. Rzucają mnie na jeden projekt, a kolejne 4 nade mną wiszą. Wszystkie ważne, wszystkie na wczoraj, na wszystkie potrzebuje więcej czasu niż godzinę. Próbuję wyluzować, bo w końcu nie ja rozdzielam prace. Ale nie wychodzi. Do tego na koniec pracy wylałam na siebie pełną szklankę wody. Teraz wiem, co czują dzieci jak się zesikają w spodnie :-)

Jedna dobra wiadomość (przynajmniej chwilowo) – wynosimy się z Londka. Tak bardzo chcę się stąd wynieść, że najchętniej już bym się pakowała. Ale niestety muszę poczekać do grudnia. A potem się zaczną dojazdy pociągiem, wcześniejsze wstawanie i takie tam. Ale za to będziemy mieli domek z ogródkiem, w spokojnej okolicy. Będę znowu mogła śmigać samochodem no i więcej znajomych. Mam tylko nadzieję, że te zmiany będą na lepsze.

Tags:

Miałam dzisiaj wolne!
Poszliśmy na lody do Haagen Dazs – mmm pychota.
Kupiłam kozaki takie jakie chciałam – do tego była promocja – ok 50% :-D Tym samym zaoszczędziłam kase na coś innego :-P
Mieliśmy długi spacer – zmierzch, kolorowe światełka, dość ciepło, nie padało. Jedyna pora kiedy lubię Londyn to właśnie wieczór, kiedy wszystko jest ładnie oświetlone i nie widać tej szarości.

Przede mną jeszcze całe 2 dni wolnego…

Tags: ,

Tags:

Jestem uzależniona

od kupowania książek i kosmetyków. Walczę z tym :-) Z kosmetykami jest jakoś lepiej, bo starczają na dłużej – udaje mi się pohamować przed kupnem następnego kremu, jak na półce stoją już dwa.
Gorzej z książkami, bo czasem są na jedną noc :-P Nie sprawia mi frajdy czytanie po angielsku (choć powinnam). A książki polskie niestety tylko w księgarniach. Brakuje mi biblioteki – tzn jest jedna na drugim końcu Londynu. Ale planujemy przeprowadzkę, więc tym bardziej nie będę tam zaglądać.

Moja lista książek znowu jest dość długa. Na szczęście idą święta, a ja w przebłyskach byłam nawet grzeczna :-)
Ale i tak mnie kuszą Wichrowe Wzgórza – nie wiem jak to się stało, że jeszcze tego nie czytałam. Zresztą tak samo jak Przeminęło z wiatrem.

Przydałaby się jakaś biblioteka online.

Tags:

Sprzątanie

Ufff nareszcie kawa i murzynek.

Nie znoszę sprzątać. A im mniejsze mieszkanie tym większy bałagan. Nie chodzi tu nawet o moje lenistwo, ale czemu mam marnować weekend na jakąć inną robotę. Nawet jeśli to tylko 2-3 godz, to przez ten czas mogę zrobić dużo ciekawszych rzeczy. Albo poprostu nic nie robić. I tak właśnie przekładam porządki na kolejny tydzień i codziennie myślę o tym, że to na mnie czeka.
Sprzątać nie lubię, ale uwielbiam jak już jest czysto. Tylko taki stan nie trwa długo. Sprzątać tylko po to, żeby mogło się znowu nabrudzić.

Tags: